Czat Poczta Onet.pl 
onet.pl › Polityka › czytelnia › Recenzje
szukaj:    

•  Wiadomości

•  Książka tygodnia

•  Czat Czytelni

•  Rozmowy

•  Patronat Czytelni

•  Recenzenci

polityka poleca
forum

• Autorzy

• Książki


fantastyka
literatura piękna
literatura popularna
multimedia
podróże
popularnonaukowe
przewodniki
psychologia, socjologia
zdrowie, seks
więcej » 


• Wydawnictwa

• Serie


• 100 zakazanych książek

• Blondynka u szamana

• Europa: mity, modele, symbole

• Globalizacja

• Książki alpinistyczne

• Piekło jest gdzie indziej

• Porządek alfabetyczny

• Słodka leniwa Georgia

• Szatańskie tango

więcej » 

• Nobel 2003

• Nobel 2002

• Bridget Jones i inne

• Harry Potter

• Bruno Schulz

• Kanon Książek dla Dzieci i Młodzieży

• Witryna Czasopism

• Jonathan Carroll

• William Wharton

Jak oceniasz twórczość Manueli Gretkowskiej?




Gazetka Czytlna

Twój e-mail:



więcej » 



• Serwis S. Lema

• Biblioteka

• Słowniki

• Panorama Kultur


• Książki

• Literatura

• Publikacje w Internecie

 Najpopularniejsze w tym tygodniu:

 1. 

Ja wam pokażę

 2. 

Mózg i płeć

 3. 

Życie jest opowieścią

więcej »



napisz do nas   napisz do nas

Recenzje
Eryk Algo

Nowy gracz. Opowieść z cyfrowego świata IV



Książka i Wiedza
O autorze
Eryk Algo
Fragmenty
Nowy gracz
\"4.86"
Liczba głosów:62




Blondynka i obcy

Marta Mizuro

Zdawałoby się, iż cyberpunk, nurt zainicjowany przez Wiliama Gibsona, wyczerpał już swoje możliwości. Wyczerpał przede wszystkim dlatego, że naukowy i techniczny postęp wciąż nie „nadąża” za większością literackich wizji. Zmiany w Internecie i rozwój badań nad środowiskiem wirtualnej rzeczywistości oraz sztuczną inteligencją postępują dość wolno i nie przynoszą efektów na tyle spektakularnych, by inspirować kolejne pomysły. Zainteresowanie nurtem podtrzymane zostało jednak w inny sposób: w ciągu ostatnich lat powstał cyberpunkowy symbol. Czyli filmowa trylogia „Matrix” braci Wachowskich, która zajęła miejsce powstałego dwadzieścia lat temu, gibsonowskiego „Neuromancera”. Cokolwiek by o tym filmie nie powiedzieć, na pewno przyczynił się do reaktywacji podupadającego trendu.

„Nowy gracz” Eryka Algo jest najlepszym dowodem na to, że nie należy się spieszyć z odesłaniem cyberpunka między bajki. Jak sugeruje tytuł i co faktycznie ma miejsce: da się jeszcze odświeżyć reguły – pozornie mocno skonwencjonalizowanej – literackiej gry. Niekoniecznie udziwniając i mnożąc to, co w filmie przekłada się na widowiskowe efekty specjalne. Algo dokonuje przekształceń dość prostych, a skutecznych. Przede wszystkim wyeliminowuje z rozgrywki konwencjonalnego bohatera, tj. hackera-cyberkowboja, obdarzonego nadzwyczajnymi zdolnościami informatycznymi, ale cechującego się podłym charakterkiem i działającego nielegalnie. W słusznym jednak celu – by zbawić świat stojący u progu katastrofy. Dzielnego kowboja Algo zastępuje niedoświadczoną studentką-blondynką, nie tyle stereotypowo głupią, co rozchwianą emocjonalnie. Studentka z Warszawy, stażystka międzynarodowej firmy zajmującej się ochroną informacji i niekoniecznie humanitarnymi pracami naukowymi, staje się luką w systemie. Który to system stanowi cel ataku Obcego, tytułowego „nowego gracza”. Wprowadzenie odmiennej bohaterki sprawia, że finałowe zwycięstwo Dobra nad Złem przestaje być oczywiste.

Groźną siłę sterującą dziwnymi wydarzeniami w Sieci i poza nią ściga też grupa kowbojów (z tajemniczym panem Kappą na czele), ci stosują jednak nie tylko wirtualne metody walki. Ich przygody wypełniają drugi wątek powieści. Równorzędny trzeci to historia naukowych badań profesora Maksymiliana Brauna, twórcy samouczących się form sztucznej inteligencji. Jako że „Nowy gracz” liczy sobie blisko 500 stron, Algo ma wystarczająco dużo miejsca, aby każdemu z wątków nadać rozmach, pogłębić je i bez nadmiernego pośpiechu zapętlić. Zanim się zbiegną, autor mnoży zwroty akcji i niespodzianki, a liczne epizody pozwalają mu na dopełnienie rysunku postaci. Ale nie tylko – każda z pozornie mało znaczących scenek nie pojawia się przypadkowo, co staje się jasne dopiero po czasie. Dobrym przykładem przemyślanej relacji pomiędzy poszczególnymi odsłonami jest opis szaleńczego lotu myśliwcem i ćwiczenia Natalii w warunkach wirtualnej rzeczywistości.

Eryk Algo nie tworzy nadmiernie rozbudowanej, fantastycznej scenerii. Udoskonala wirtualną rzeczywistość, wprowadza komputery rozpoznające głos i „doxery” (czyli agentów, sztucznych sekretarzy osobistych) oraz trochę niewymyślnych automatów, zakłada też rozwój klonowania. Autor skupia się raczej na racjonalnym podbudowaniu swoich pomysłów, korzysta z tego, co już wymyślone i naukowo potwierdzone. Nie pomija też filozoficznego aspektu przedstawionych w książce zagadnień – zmęczywszy się awanturniczymi wyczynami Kappy i jego drużyny, warto się wsłuchać w debaty prowadzone przez Brauna i jego kolegów. Wszystko to potwierdza imponującą erudycję autora, wiedzę dozowaną jednak dyskretnie lub w sposób lekki i dowcipny, zawsze w ścisłym związku z rozwojem akcji.

„Nowy gracz” to bardzo ciekawy, w pełni dojrzały debiut, który w niczym nie ustępuje najlepszym dokonaniom nurtu. Dobrze by było jednak, gdyby potencjalny „Bestseller roku 2019”, jak go dowcipnie anonsuje wydawca, w kolejnej edycji doczekał się mniej kiczowatej okładki.

Marta Mizuro

źródło: Czytelnia.onet.pl
2004-02-05




Napisz swoją recenzję »  

nie ma jeszcze żadnych eRecenzji


Zło triumfuje? 2004-03-29 18:34
Ksiązka naprawdę wciągajaca, niegłupia no i co tu dużo ... ~lechu1975
Powiało czymś nowym.  [1] 2004-03-01 09:27
Nareszcie jakiś świeży powiew, w polskiej fantastyce, ... ~Wiewiór
zobacz wszystkie wypowiedzi »
Copyright 1996 - 2004 Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »do góry 
<